Skala Brazeltona
Skala Brazeltona
Noworodek tuż po porodzie nie tylko śpi, je i płacze, jest już od początku indywidualnością, która będzie się rozwijać w dalszym jego życiu.
Kiedy dziecko się rodzi lekarze oceniają jego stan zdrowia w skali Apgar, która określa między innymi tętno, kolor skóry, napięcie mięśni, a więc mówi o stanie fizycznym noworodka. Istnieje druga skala, skala Brazeltona, która bada stan emocjonalny oraz sposób komunikowania się z otoczeniem. Swoim zachowaniem dziecko zdradza nam wiele informacji na swój temat jako jednostka indywidualna.
Osób, które potrafią się posługiwać skalą Brazeltona jest stosunkowo niewiele, dlatego nie każdy noworodek przechodzi jeszcze przez test tuż po urodzeniu. Ze względu na małą liczbę osób potrafiących przeprowadzić badania, poddawane się im jedynie wcześniaki i dzieci z zespołem Downa.
By zrozumieć noworodka, należy go obserwować. Z czasem każda mama wie, co oznacza dany rodzaj płaczu dziecka, bo inny jest kiedy jest głodne, inny kiedy chce spać, a jeszcze inny kiedy jest znudzone.
Badanie Brazeltona trwa pół godziny, jednak ten czas wystarcza, by specjaliści zdobyli cenną wiedzę na temat maluszka, którą przekazują następnie rodzicom (im uzyskanie tej wiedzy zajęłoby kilka miesięcy). Specjaliści dają rodzicom wskazówki na temat tego, jak obserwować dziecko, na co zwracać uwagę, by zrozumieć naszego maluszka nie potrafiącego jeszcze przekazać nam informacji w sposób werbalny. Kiedy dziecko płacze wiele mam od razu próbuje podać mu mleko, a przecież nie zawsze płacz oznacza głód, może być przyczyną strachu, bólu a nawet może oznaczać chęć przywołania ciebie.
Obserwację rozpoczyna się, kiedy dziecko śpi. Sprawdza się, co dziecko wytrąca ze snu, czy potrafi ponownie samodzielnie zasnąć. Sprawdza się również reakcję na światło latarki, dzwonek, grzechotki, a po ponownym ich użyciu czy reakcja na nie słabnie aż do całkowitego odcięcia od bodźca, który nie jest wart przebudzenia się.
Ważne jest, by podczas obserwacji to matka wysuwała wnioski, osoba je przeprowadzająca może mamę naprowadzać i potwierdzać jej spostrzeżenia, jeśli są trafne.
Rodzice podczas badania są zdziwieni, jak wiele umiejętności posiada ich kilkudniowe dziecko: wodzi wzrokiem za przedmiotem, rozpoznaje głos najbliższych mu osób.
W trakcie snu głębokiego, lekkiego i na pograniczu jawy i snu dziecko reaguje na dźwięk, co daje się rozpoznać odwracaniem głowy w kierunku źródła dźwięku. W czasie spokojnego czuwania dziecko jest gotowe do zabawy, natomiast kiedy czuwa i jest pobudzone kwili lub marudzi.
Płacz jest naturalnym kanałem komunikowania się niemowlęcia z jego otoczeniem. To naszym zadaniem jest umieć rozróżnić ten płacz, by móc prawidłowo zareagować. Dość często mamy zakładają maluszkowi rękawiczki na rączki. Takie rozwiązanie nie jest jednak do końca odpowiednie dla niemowlęcia, którego odruchem jest ssanie palca. Nie jest ono szkodliwe i należy pozwalać maleństwu na ssanie do czasu, gdy jest ono nieszkodliwe. Kiedy się nassie, samo odrzuci ten rodzaj pocieszania się, jeśli naturalny odruch będzie jednak tłumiony, zakłócimy naturalny bieg rozwoju, utrudniając przejście do kolejnego etapu rozwoju.
W trakcie badania sprawdza się także odruchy dziecka, poprzez ich prowokowanie. Niektóre dzieci reagują płaczem, wówczas sprawdza się także to, jak niemowlę radzi sobie ze stresem.
Badaniom podlegają dzieci z problemami, głównie ze względu na trudną sytuację rodziców, którzy są odsyłani od jednego do drugiego specjalisty, który często nie potrafi rodzicom pomóc a stykając się z problemami na co dzień, nie potrafi w delikatny sposób przekazać swoich spostrzeżeń rodzicom potrzebującym wsparcia w trudnej sytuacji. W trakcie badań dziecko pokazuje to, co potrafi i właśnie na mocne strony zwracana jest uwaga rodziców. Dla rodziców to bardzo ważne, by pokazać im, że ich dziecko ma mocne strony a poprzez odpowiednie ćwiczenia i pracę można uzyskać dużo więcej. Wsparcie jest w tym momencie bardzo potrzebne.